Współtwórcy

środa, 15 lutego 2012

Nyx Soft matte lip cream kremowy błyszczyk - mój MustHave



Firma Nyx, choć słabo dostępna w Polsce, jest już dość rozpoznawalna. Moim zdaniem ma naprawdę świetne produkty, które jakościowo są na równi z firmami z górnych półek. 

Moim absolutnym MustHave jest błyszczyk- pomadka w kremie o nazwie Soft matte lip cream. 
Obecnie posiadam odcień Antwerp, jednak na pewno skuszę się na inne kolory, a do wyboru jest ich aż 12 (jak nie więcej). 



Kosmetyk o bardzo przyjemnym zapachu, powoduje iż na naszych ustach tworzy się niezwykle napigmentowana matowa powłoka. Usta nie kleją się, a produkt nie ściąga w kąciki ust. Matowy efekt powoduje, że jest on idealny na wieczorowy jak i dzienny look. Dodatkowo jest hypoalergiczny. Soft matte lip cream na ustach prezentuje się przepięknie. Nie ma potrzeby nakładania dużej ilości, dzięki temu jest bardzo wydajny. Na tą chwilę to mój numer jeden :)

Cena - 27 zł






A tak prezentuje się na moich ustach:) 

czwartek, 9 lutego 2012

Elf Sztuczne rzęsy Dramatic Full False Eyelashes


Zbierałam się miesiąc by napisać artykuł o rzęsach z Elfa, zakupionych na sylwestrową noc i w końcu mogę powiedzieć - voila!:)
Na początku muszę zaznaczyć, że nie jestem fanką sztucznych rzęs. Jedynie przedłużone metodą „jeden do jednego” dają nieziemsko naturalny efekt co uwielbiam. Niemniej jednak, gdy ujrzałam limitowaną edycję Dramatic Full False Eyelashes zauroczyłam się w nich. Idealne na sylwestrową noc, sesję zdjęciową czy pokaz. Umieszczone są na cienkim pasku, więc nie powodują dyskomfortu, ładnie przylegają do linii rzęs. Końcowy efekt jest naprawdę czadowy. Niestety jest jedno "małe" ALE. Żeby efekt był czadowy, trzeba mieć szczęście by trafić na rzęsy o takim samym rozmiarze i wyglądzie. Jak wiadomo Elf wytwarza swoje produkty w Chinach. Dlatego nie oczekujmy, że nasze rzęsy będą identyczne. Jedyne na co możemy liczyć to łut szczęścia, że trafi nam się produkt do siebie podobny, ponieważ sklepy kosmetyczne nie mają wpływu na to co prześle im dystrybutor. Ja otrzymałam piękne, w miarę symetryczne rzęsy, które zrobiły furorę i tego samego wam życzę!:)

Poniżej przedstawiam moje sztuczne rzęsy. Już niedługo na blogu pojawią się również makijaże m.in z tym produktem w roli głównej:) Zapraszam!





wtorek, 7 lutego 2012

Podkład Ageless Anti Wrinkle firmy Joko warty kupienia?




Joko? Niejedna z was jest pewnie nieco zaskoczona mym wyborem – co najlepsze ja również. Miałam do czynienia z firmą Joko, jednakże były to krótkie romanse z cieniami bądź pomadkami. Słyszałam o pozytywnych recenzjach jakie zbiera wyżej wymieniony podkład i pokusiłam się o przetestowanie. Do wyboru mamy 4 ciepłe odcienie Ageless Anti Wrinkle. Ja zdecydowałam się na J172 beige. Nie będę oceniać właściwości przeciwzmarszczkowych tego podkładu, ponieważ na mojej twarzy jeszcze próżno szukać zmarszczek J

Dlaczego więc wybrałam kosmetyk o takich właściwościach? Po pierwsze zawiera składniki nawilżające, które przez wiele godzin powodują że moja skóra jest odżywiona, a twarz ma zdrowy wygląd. Pomimo tego, że podkład jest półkremowy, jego krycie mnie rzuciło na ziemię. Spośród wszystkich podkładów z jakimi miałam do czynienia, żaden nie krył tak dobrze. Dodatkowo Joko Ageless Anti Wrinkle tuszuje moje zmarszczki mimiczne (chyba każda z nas je maJ), jednak przy nałożeniu większej ilości minimalnie wchodzi w pory. Skóra jest ujednolicona, a wszelkie niedoskonałości zakryte. Możemy być spokojne, że nie uzyskamy efektu maski, ponieważ kosmetyk ładnie łączy się ze skórą. Kolejny ogromny plus to nadanie kolokwialnie mówiąc, słonecznego blasku naszej twarzy. Brzmi jak bajka? A jednak. Moje zaskoczenie po pierwszym użyciu podkładu naprawdę było imponujące.
Osoby m.in. z ziemistym bądź poszarzałym kolorytem skóry, będą mogły nareszcie się z tym pożegnać. Odświeżona, rozświetlona (nie świecącaJ) skóra, pełna blasku, o naturalnym wyglądzie, a przy tym idealnie pokryta bez efektu maski.
Nie mogę się powstrzymać by nie wspomnieć o słoiczku tego kosmetyku. Moim zdaniem jest identyczny jak podkładu firmy Clinique. Bardzo eleganckie opakowanie + praktyczna pompka, co sprawia że aplikacja produktów jest dużo łatwiejsza.
Ile podkład utrzymuje się na mojej skórze?
Mogę być spokojna o jego trwałość przez cały dzień. Nie nanoszę żadnych poprawek. Sądzę że średnio biorąc pod uwagę różne rodzaje cery, podkład utrzymuje się do 10h!
Nie zauważyłam jak do tej pory jakiś większych minusów. Bez celu jest również na siłę ich szukać. Dlatego też polecam wypróbować Joko Ageless Anti Wrinkle Foundation i zachęcam do podzielenia się opiniami na jego temat!:)


 Podkład wyszedł delikatnie żółtawy na moim ręku, ale podejrzewam że to wina oświetlenia. Bez obaw, na pewno taki nie jest:)  Widać jednak, jak mocno kryje :)  

środa, 11 stycznia 2012

Max Factor Age Renew HIT czy KIT?

Max Factor Age Renew HIT czy KIT?
Podkład, który wyrobił sobie ogromne rzesze wiernych wielbicielek i stał się niebywale popularny. Zbiera całe mnóstwo pochlebnych opinii, choć zdarzają się i negatywne komentarze. Sądzę że wynika to z tego, iż jest on sugerowany dla skóry suchej po normalną. Wtedy można uzyskać pięknie wyrównany i jedwabisty efekt. Jednakże jeśli chodzi o cerę mieszaną po tłustą, należy go wzmocnić pudrem transparentnym, aby efekt utrzymywał się długo.
Jakie wrażenie zrobił na mnie?
Dla mojej cery podkład nadaje się idealnie. Rozświetla ją nadając delikatny, jedwabisty, ciepły blask. Po zastosowaniu uzyskuję wykończenie satynowe (nie matowe, ponieważ to nie jest jego zadaniem). Delikatnie poprawia, wyrównując koloryt skóry. Age Renew jest bardzo lekki i subtelny. Dlatego też jego formuła, która umożliwia jak twierdzi producent przenikanie światła przez naskórek i odbijanie go, dzięki czemu skóra wygląda o 5 lat młodziej, przeznaczona jest do wygładzania zmarszczek. Dodatkowo nie zapycha porów oraz nie wysusza skóry, dzięki temu że zawiera składniki do pielęgnacji twarzy używane przez markę OLAY.
Konsystencja idealnie łączy się ze skóra, przez co wspaniale się rozprowadza. Mogę być pewna iż nawet nadmierna ilość tego podkładu nie utworzy efektu maski. Max Factor nadaje bardzo naturalny look.
Dla kobiet oczekujących dużego zmatowienia, mocnego krycia twarzy będzie to z pewnością duży zawód. Nie sądzę jednak aby to były wady Age Renew, ponieważ to nie jest jego zadaniem. Od tego podkładu możemy oczekiwać rozświetlonego, wypoczętego i odmłodzonego wyglądu.
Należy wspomnieć o dużej gamie kolorów. Z łatwością można wybrać coś dla siebie.
Podkład Max Factor ślicznie pachnie, co uprzyjemnia jego stosowanie. Niesamowicie wydajny, zamknięty w wygodnym, estetycznym opakowaniu z poręcznym aplikatorem.
Godna uwagi jest cena. W perfumerii i drogerii Zapachperfum.com zapłacimy za Max Factor Age Renew jedyne 35zł, natomiast w znanych sieciówkach szczycących się „niskimi cenami” kosztuje koło 70zł.




Zachęcam do podzielenia się opiniami! J

wtorek, 27 grudnia 2011

Miłe zaskoczenie, czyli pomadka Wet Lips firmy JOKO Cosmetics.





Miłe zaskoczenie
Za każdym razem gdy kupowałam szminki czy też pomadki łudziłam się, że moje usta będą tym razem gładkie, bez widocznych skórek i innych niepożądanych efektów … Nie zliczę ile razy się pomyliłam. Fakt faktem, iż moje usta są podatne nawet na lekki chłód czy też wiatr i ciężko je utrzymać w idealnym stanie. Jednak czasami nawet dobrze zadbane usta nie zmieniały końcowego rezultatu, a suche skórki pojawiały się znikąd. Mimo wszystko dalej wierzyłam, że znajdę tą wymarzoną szminkę, a gdy już ją odnajdę to pochwale się wszystkim! No i udało się. Pomadka polskiej firmy JOKO o wdzięcznej nazwie Wet Lips.
W ofercie jest 11 kolorów tego kosmetyku, ja posiadam pomadkę J53. Odcień rewelacyjny! Nie jest za ostry, dobrze napigmentowany. Mieści małe ilości drobinek, jednak nie oznacza to, że jest błyszcząca a usta świecące. To raczej swego rodzaju satynowa powłoka, która nadaje zmysłowości.
Pomadka JOKO Wet lips zawiera kompleks witamin A,E,F, maso shea, olejek rycynowy i peptydy. To wszystko powoduje, że usta są wypielęgnowane, głęboko nawilżone i zabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi. Wygładza je, dzięki czemu nie ma podkreślonych suchych skórek. Dla moich ust to wymarzony skład kosmetyku.
Dodatkowo produkt długo pozostaje na ustach, nie waży się, ani nie ściąga w kąciki ust. Rozprowadza się równomiernie i tak też się ściera. Ma fajną, delikatnie pachnącą konsystencję, która mimo tego że nawilża, nie klei się.
Warte wspomnienia jest też opakowanie pomadki. Pełna klasa i elegancja. Z przyjemnością wyjmuję ją z torebki i zapewne sięgnę po więcej kolorów Wet Lips Joko.


Czekam na wasze opinie!

niedziela, 11 grudnia 2011

Elf Studio Cool Bronzer mój absolutny, stuprocentowy Must Have!!



Mój absolutny, stuprocentowy Must Have!!
Każda z nas na pewno dała się złapać na popełnieniu kilkakrotnie tego samego błędu i kupnie kosmetyku sugerując się marką. Osobiście nie zliczę ile razy to zrobiłam. Niestety potem okazywało się że produkt tej jakże renomowanej marki był zwykłym bublem znikającym z mojej skóry po niespełna godzinie… bo bywało i tak.
Dlatego też zdecydowałam się wypróbować coś tańszego i jak sadząc po moim tytule absolutnie fantastycznego! Produkt za niecałe 18zł w eleganckiej, solidnej i wygodnie wykonanej pudernicy.
Co to takiego? Cool Bronzer Mozaika firmy kilkakrotnie przeze mnie opisywanej mianowicie Elf.
Odcień Cool jest bronzerem typowo matowym, dzięki któremu uzyskujemy efekt opalenizny. Warto zaznaczyć, iż nie jest to opalenizna o kolorze pomarańczowym czy też marchewkowym rodem z solariumJ. Wygląda tak jakby została muśnięta promieniami słonecznymi prosto z Morza Śródziemnego J Istna bajka. Bronzer składa się z czterech kolorów, które tworzą naturalny, zdrowy look.
Kolejny plus to trwałość kosmetyku. Efekt utrzymuje się naprawdę długo, znosi niepogodę i ku mojemu zdziwieniu kilku godzinne treningi. Jeśli chodzi o konsystencje, to na tym polu również się nie zawiodłam. Nie musimy zmagać się z grudkami i innymi niedogodnościami. Fantastycznie modeluje twarz, jednak muszę przyznać, że nie najłatwiej się rozciera, jeżeli jednorazowo naniesiemy za dużą ilość. Wtedy to niestety zrobi się smuga bądź ciemniejszy "placek".
Producent zaleca aby stosować go zimą.
Kosmetyk można otrzymać również w odcieniu Warm (bronzer lekko rozświetlający polecany na lato) oraz Golden (bronzer typowo rozświetlający, efekt opalenizny delikatny, dla osób z jasną karnacją).
Cool Bronzer jest niewiarygodnie wydajny. Wystarczy lekkie pociągnięcie pędzlem a rezultat na mojej skórze jest już zauważalny. Mam dość ciemna karnację, wiec podejrzewam iż u kobiet z nieco jaśniejszą śmiało będzie można używać go jeszcze mniej.
Minusem może być to iż produkt jest pylący. Bądźmy pewne, że lusterko znajdujące się w pudernicy zostanie zapylone. Kwestia tego komu to przeszkadzaJ
Cool Bronzer Mozaika zawiera m.in: Silicę pochłaniającą tłuszcz i wilgoć, rozpraszającą światło oraz zmniejszającą widoczność zmarszczek i bruzd; Magnesium Myristate które poprawia przyczepność pudru, zwiększa jego krycie oraz sprawia iż jest on bardziej kremowy; Boron Nitride które oprócz podobnym właściwości do swojego poprzednika pochłania sebum i nadaje mniejszy lub większy połysk.
Czy wy również jesteście tak zadowolone z tego produktu?
Zachęcam do komentowaniaJ

środa, 30 listopada 2011

Zasłużone miejsce w kosmetyczce - Mgiełka w sprayu utrwalająca makijaż firmy Elf




Zasłużone miejsce w kosmetyczce - Mgiełka w sprayu utrwalająca makijaż firmy Elf
Ciągły dylemat co włożyć do i tak mało już mieszczącej kosmetyczki dotyczy każdej z nas. Nic w tym dziwnego, skoro mamy do wyboru tysiące kosmetyków o różnym zastosowaniu rozmaitych firm. Dlatego dobrym rozwiązaniem, zamiast zabierania kilogramowej kosmetyczki jest utrwalić makijaż tak, aby nie trzeba go było poprawiać w ciągu dnia. I tu z pomocą przychodzi nam firma Elf oferująca mgiełkę utrwalającą makijaż Makeup Mist & Set.
To naprawdę ekstra gadżet w mojej torebce! Co Makeup Mist & Set takiego robi?
Utrwala efekt końcowy makijażu czyli przedłuża jego żywotność, kolory są intensywne i nie blednieją, a przed wszystkim mgiełka łączy ze sobą poszczególne kosmetyki (podkład, puder, róż i bronzer) zapobiegając tworzeniu się efektu „pudrowej maski”. Skóra jest pełna blasku i w dość nietypowy sposób rozświetlona (mam na myśli swego rodzaju bryzę która pozostaje na skórze). To wszystko otrzymujemy bez uszkodzenia czy też naruszenia makijażu. Produkt szybko się wchłania, a co za tym idzie nie wymaga osuszania dlatego też nasz look zostaje utrwalony w nieskalanym stanie :D
Kosmetyk wzbogacony jest o witaminy A, C ,E. Zawiera nawilżający aloes oraz tonizujący ogórek wraz z wyciągiem z zielonej herbaty. Jest lekki i nie mieści w sobie alkoholu. Jaki jest rezultat po uprzednim użyciu? Skóra twarzy staje się niesamowicie nawilżona, wygładzona i odświeżona. Produkt łagodzi podrażnienia i przynosi ulgę dla ściągniętej i przesuszonej skóry.
Jestem posiadaczką cery suchej i jest to dla mnie idealne rozwiązanie, bo w końcu na mojej twarzy pojawił się ten, jak do tej pory nieosiągalny blask ahhJ
Ogromny plus za wielofunkcyjność! Pomijając wyżej wymienione przeznaczenia mgiełkę można stosować na pędzle przed nałożeniem kosmetyków. Tak więc zanim użyjemy cieni, bronzera, różu warto spryskać pędzel. Wówczas kolory będą dłużej utrzymywać się na twarzy, zwiększy się ich intensywność, a dodatkowo łatwiej nam będzie je nakładać i rozcierać.
Warto wspomnieć o dużej wydajność produktu, oraz niskiej cenie + ładnym zapachu. J
Minusy?
Zauważyłam że atomizer jest dość „skoncentrowany”, dlatego należy używać go z pewnej odległości. Można dodać że świetnie utrwala makijaż w dzień, jednakże całej imprezowej nocy może nie przetrwać J Ale raczej tego nie można wymagać J
Produkt nietestowany na zwierzętach!